1. Określenie zadania dla robota
Pierwszym etapem jest ustalenie, co właściwie ma zostać zautomatyzowane.
Nie zaczynamy od wyboru modelu urządzenia, lecz od opisania jego przyszłego dnia pracy. Skąd robot ma wyruszać? Dokąd powinien docierać? Jak często będzie wykonywał kursy? Co będzie przewoził lub jaką powierzchnię będzie obsługiwał?
Im dokładniej zostanie opisany przyszły sposób pracy, tym łatwiej zaplanować dalsze wdrożenie.
2. Sprawdzenie przestrzeni
Robot będzie funkcjonował w środowisku zaprojektowanym przede wszystkim dla ludzi. Dlatego przed uruchomieniem trzeba sprawdzić, czy może się po nim swobodnie poruszać.
Analizowane są m.in. trasy przejazdu, przejścia, progi, drzwi, rozmieszczenie wyposażenia czy miejsca, w których urządzenie będzie rozpoczynało i kończyło pracę.
W przypadku bardziej rozbudowanych instalacji znaczenie może mieć również współpraca z elementami infrastruktury budynku, np. windami.
To etap, podczas którego założenia spotykają się z rzeczywistymi warunkami obiektu.
3. Dobór urządzenia do zaplanowanego procesu
Dopiero po określeniu zadania i warunków można zdecydować, jakie urządzenie będzie odpowiednie.
Inne wymagania będzie miał robot poruszający się pomiędzy stolikami, inne urządzenie przewożące większe ładunki, a jeszcze inne autonomiczna maszyna czyszcząca.
Na tym etapie można porównać dostępne roboty usługowe dla firm i ich możliwości z wcześniej przygotowanym scenariuszem pracy.
Dzięki temu wybór nie opiera się wyłącznie na specyfikacji technicznej, lecz na tym, jak urządzenie ma być wykorzystywane po uruchomieniu.
4. Mapowanie – robot poznaje swoje miejsce pracy
Po wyborze urządzenia rozpoczyna się właściwe przygotowanie go do działania.
Jednym z kluczowych etapów jest mapowanie przestrzeni. Robot tworzy cyfrową reprezentację otoczenia, która pozwala mu orientować się w obiekcie i poruszać pomiędzy określonymi punktami.
Następnie można zdefiniować miejsca istotne dla jego pracy – np. punkty docelowe, obszary obsługi czy miejsce ładowania.
W praktyce jest to moment, w którym standardowe urządzenie zaczyna być konfigurowane pod konkretny obiekt.
5. Testy w rzeczywistych warunkach
Mapa nie kończy wdrożenia.
Kolejnym krokiem są przejazdy testowe. Robot powinien wykonać zadania możliwie zbliżone do tych, które będą później realizowane każdego dnia.
Pozwala to wychwycić elementy wymagające korekty. Czasami wystarczy zmienić punkt docelowy, przebieg trasy lub ustawienie wyposażenia.
Celem testów nie jest samo sprawdzenie, czy robot potrafi dojechać z punktu A do B. Chodzi o to, żeby jego ruch dobrze współgrał z normalnym funkcjonowaniem obiektu.
6. Przygotowanie zespołu
Nowe urządzenie zmienia sposób wykonywania części codziennych czynności, dlatego pracownicy powinni wiedzieć, jak z niego korzystać.
Szkolenie obejmuje przede wszystkim uruchamianie robota, wybieranie zadań, prawidłową obsługę, ładowanie oraz podstawowe reagowanie w nietypowych sytuacjach.
Ważne jest również ustalenie prostych zasad organizacyjnych: kto uruchamia urządzenie, kto odpowiada za jego przygotowanie i w jaki sposób robot zostaje włączony w normalny rytm pracy.
7. Pierwsze dni pokazują najwięcej
Uruchomienie nie oznacza, że konfiguracji nie można już zmienić.
Pierwsze dni regularnej pracy pokazują, czy wcześniej przyjęte założenia sprawdzają się w praktyce. Może się okazać, że warto zmienić część punktów, zmodyfikować sposób korzystania z urządzenia albo inaczej zaplanować jego zadania.
To naturalny element wdrożenia. Robot powinien zostać dopasowany do rzeczywistego sposobu funkcjonowania firmy, a nie odwrotnie.
Kiedy wdrożenie można uznać za zakończone?
Nie wtedy, gdy robot zostanie dostarczony do firmy ani nawet wtedy, gdy wykona pierwszy autonomiczny przejazd.
Dobrze przeprowadzone wdrożenie kończy się w momencie, kiedy urządzenie staje się normalnym elementem organizacji pracy: ma określone zadania, pracownicy potrafią je obsługiwać, a jego działanie nie wymaga ciągłego eksperymentowania.
Droga od konsultacji do uruchomienia obejmuje więc kilka etapów: określenie procesu, analizę przestrzeni, dobór urządzenia, mapowanie, konfigurację, testy i przygotowanie zespołu.
Dopiero po ich przejściu można powiedzieć, że firma nie tylko kupiła robota, ale rzeczywiście wdrożyła robotykę usługową.