Nieodnawialne źródła energii czyli głównie paliw kopalnych są podstawowym źródłem energii dla przemysłu, energetyki, transportu i gospodarstw domowych. Ale to się zmienia w związku z alarmującymi doniesieniami na temat wyczerpywania się zasobów paliw kopalnych, wiele państw promuje wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. Polska również.
Subregion Turów, choć mocno związany z emisyjnymi źródłami energii także może pochwalić się alternatywnymi. Jak dodaje Joanna Tokarczuk ze Stowarzyszenia Rozwoju Innowacyjności Energetycznej całkiem bezemisyjna jest produkcja prądu, ale produkcja instalacji już nie:
„Bezemisyjne” to skrót, bo w całym cyklu życia turbin wiatrowych czy choćby paneli powstają emisje, ale dużo mniejsze niż przy węglu czy gazie. W Polsce dobrym rozwiązaniem są elektrownie szczytowo-pompowe, bo pomagają wyrównywać wahania energii z wiatru i słońca i działają stabilnie. Choć są drogie i nie wszędzie da się je zbudować, mogą być ważną częścią systemu – także w naszym regionie”
Dziś w polskim systemie elektroenergetycznym mamy takie bezemisyjne źródła energii jak: wiatr na lądzie, fotowoltaika, woda (elektrownie wodne typu przepływowe, zbiornikowe), magazyny energii (obecnie tylko wodne szczytowo-pompowe).

Michał Hetmański z Fundacji Instrat zwraca uwagę także na biogaz:
„Żadne źródło nie jest w 100% bezemisyjne, ale fotowoltaika i wiatraki generują jedynie emisje na początku swojego powstania, ale już po kilku latach ten wysiłek energetyczny się spłaca. Dzięki temu emisje powstałe z wytopienia stali do np. wież i łopat wiatraków zostają skompensowane pracą źródła bezemisyjnego. Ale najciekawszą formą energii bezemisyjnej jest biogaz i jego oczyszczona wersja biometan. To dyspozycyjne źródło może zasilać nie tylko kieszenie polskich rolników, ale też zmniejszać nasze uzależnienie od importowanego gazu z niestabilnych krajów. Z klimatycznego punktu widzenia, instalacje do wychwytywania biogazu stanowią nawet źródło ujemnych emisji, czyli takich unikniętych, co szczególnie zasługuje na wsparcie państwa.”
Radosław Gawlik z Eko Unii także podkreśla biogaz jako ciekawą alternatywę w transformacji energetycznej mniejszych i większych miast w Polsce.
„Przyszłość energii należy do czystych i odnawialnych rozwiązań, które jednocześnie poprawiają jakość życia na Ziemi oraz zmniejszają negatywny wpływ człowieka na planetę.” – dodaje Gawlik.
Z danych zebranych przez analityków Fundacji Instrat wynika, że w Polsce w 2025 roku prąd wyprodukowany był głównie z węgla kamiennego (35%), węgla brunatnego (19%), gazu (14%), z wiatru (14%), gazu (12%). W na początku maju 2026 roku te proporcje wyglądały już nieco inaczej: węgiel kamienny 31%, węgiel brunatny 22%, słońce 18,5%, wiatr 11%, gaz 10,3%, oraz inne. Całość można śledzić w czasie rzeczywistym na: www.energy.instrat.pl.
Analitycy zaznaczali również ze w czerwcu 2025 roku nastąpił historyczny moment, w którym OZE wyprodukowało więcej energii w Polsce niż węgiel w sakli miesiąca. Czy tegoroczny czerwiec będzie podobny? Przekonamy się niebawem.
Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. „Poglądy autorów i treści zawarte w materiale nie zawsze odzwierciedlają stanowisk o WFOŚiGW we Wrocławiu.
Przygotowanie: zespół Fundacji Kuźnia
