Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 marca 2026 23:53
Reklama

Biogazownia w Bogatyni. Szansa czy zagrożenie? Gorąca dyskusja na sesji Rady Miejskiej

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Bogatyni wybrzmiał temat, który może w najbliższych latach znacząco wpłynąć na przyszłość gminy – planowana budowa biogazowni w ramach projektu „BIO DECK- BIOgazowy Demonstrator Energii i Ciepła Południowo-Zachodniego Klastra Energii”. Choć inwestycja wpisuje się w ogólnoeuropejski trend rozwoju odnawialnych źródeł energii, jej szczegóły budzą poważne wątpliwości zarówno wśród radnych, jak i mieszkańców.
Biogazownia w Bogatyni. Szansa czy zagrożenie? Gorąca dyskusja na sesji Rady Miejskiej

OZE jako kierunek przyszłości, ale…

Radna Agnieszka Salata-Niemiec podkreśliła na wstępie, że rozwój odnawialnych źródeł energii – w tym biogazowni opartych na procesach fermentacji – to nieunikniony kierunek transformacji energetycznej. Tego typu instalacje mogą jednocześnie rozwiązywać problem odpadów i dostarczać ciepło, energię, a nawet wodór.

Jednocześnie zaznaczyła, że sama idea nie budzi sprzeciwu – problemem jest sposób przygotowania i komunikowania konkretnej inwestycji w Bogatyni.

Brak realnego dialogu z mieszkańcami

Jednym z głównych zarzutów wobec inwestora jest brak rzeczywistego udziału społeczeństwa w procesie decyzyjnym. Choć formalnie spełniono obowiązek informacyjny (m.in. poprzez publikacje w BIP), radni wskazują, że nie przełożyło się to na faktyczną debatę publiczną.

Zorganizowano jedynie jedno spotkanie z radnymi w czerwcu ubiegłego roku. Obiecywane konsultacje społeczne nie odbyły się.

– Udział społeczeństwa powinien być realny, a nie iluzoryczny – podkreślano podczas sesji, odwołując się do zapisów konwencji z Aarhus oraz przepisów dotyczących ochrony środowiska.

Skala inwestycji i jej potencjalne skutki

Z przedstawionych informacji wynika, że instalacja miałaby przetwarzać:

  • ok. 60 tys. ton odpadów rocznie w procesie fermentacji,
  • łącznie nawet do 170 tys. ton różnych strumieni odpadów,
  • generować moc na poziomie ok. 5 MW. 

To oznacza ogromny ruch transportowy – według szacunków nawet około 50 ciężarówek dziennie, głównie na trasie Zgorzelec–Bogatynia.

Radni zwracali uwagę na brak odpowiedzi inwestora na kluczowe pytania:

  • jak zostanie rozwiązany problem transportu,
  • co w przypadku awarii instalacji,
  • jak wpłynie to na lokalną infrastrukturę drogową. 

Odległość od zabudowań i ryzyko odorowe

Szczególne kontrowersje budzi lokalizacja inwestycji. Najbliższe zabudowania mają znajdować się w odległości około 700 metrów.

Choć w Polsce brak jednoznacznych przepisów regulujących minimalną odległość biogazowni od domów, istnieją zalecenia mówiące nawet o 1500 metrach. Właśnie kwestie zapachowe (tzw. oddziaływanie odorowe) były jednym z powodów zablokowania podobnej inwestycji w Oławie.

Co z odpadami po procesie?

Kolejnym problemem jest zagospodarowanie produktów ubocznych. Szacuje się, że biogazownia może generować nawet 40 tys. ton odpadów rocznie w postaci tzw. pofermentu.

Teoretycznie mogą one być wykorzystywane jako nawóz, jednak:

  • wymagają odpowiedniej certyfikacji,
  • mogą zawierać zanieczyszczenia (np. mikroplastik),
  • nie ma pewności, czy znajdą odbiorców. 

Radni pytają wprost: czy gmina jest przygotowana na przyjęcie takiej ilości odpadów, jeśli nie uda się ich zagospodarować?

Doświadczenia z przeszłości budzą obawy

W trakcie dyskusji przywołano również wcześniejsze doświadczenia z inwestycją Revita Bio, która – mimo obiecujących założeń – zakończyła się problemami i do dziś stanowi obciążenie dla gminy.

To właśnie te doświadczenia powodują dziś większą ostrożność i sceptycyzm wobec nowych projektów.

Alternatywy: mniejsze, lokalne rozwiązania

Radny Artur Oliasz wskazał, że zamiast dużej instalacji przemysłowej lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie mniejszej biogazowni:

  • działającej przy Gminnym Przedsiębiorstwie Oczyszczania,
  • przetwarzającej lokalne odpady komunalne,
  • produkującej energię na potrzeby własne gminy. 

Takie podejście mogłoby ograniczyć ryzyka środowiskowe i logistyczne.

Inwestor: duży gracz, ale bez doświadczenia

Podkreślono również, że inwestor – firma działająca w sektorze energetycznym od wielu lat – dysponuje znacznym kapitałem i doświadczeniem w produkcji energii. Nie posiada jednak udokumentowanych realizacji tego typu biogazowni.

To dodatkowo zwiększa niepewność co do powodzenia projektu.

Społeczne emocje i dalsze kroki

Do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wpłynęło już odwołanie od decyzji środowiskowej, złożone przez lokalne stowarzyszenie. Niewykluczone, że pojawią się kolejne.

Radni zgodnie podkreślają, że kluczowe na tym etapie jest:

  • rzetelne poinformowanie mieszkańców,
  • przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych,
  • transparentność działań inwestora i władz. 

Wnioski

Dyskusja podczas sesji pokazuje wyraźnie: problem nie leży wyłącznie w samej biogazowni, ale w sposobie jej procedowania.

Z jednej strony – potrzeba transformacji energetycznej i nowych źródeł ciepła.
Z drugiej – obawy o środowisko, jakość życia mieszkańców i realne skutki inwestycji.

Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale jedno jest pewne – temat biogazowni w Bogatyni dopiero się rozpoczyna i będzie jednym z najważniejszych lokalnych sporów w najbliższym czasie.


Podziel się

zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Lublin

Ciśnienie: 1008 hPa
Wiatr: 19 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: SzachówFanTreść komentarza: I bardzo dobrze. Bardzo słuszna i zacna idea! Powiat nie tylko piłką stoi, a szachy to mądra i wspaniała gra. Dobrze, że młodzież udaje się do niej zachęcić, zwłaszcza w tych tik-tokowych czaszach. Wielkie brawa dla organizatorów - zapaleńców i propagatorów szachów w naszym regionie 👍🏽Data dodania komentarza: 1.04.2025, 19:03Źródło komentarza: Szach i mat!Autor komentarza: sekatorTreść komentarza: nooo prosze, kogo my tu mamy na pierwszej fotce uczestnika protestu w zgorzelcuData dodania komentarza: 25.03.2025, 09:33Źródło komentarza: Jest praca w policjiAutor komentarza: MarekTreść komentarza: Cześć.Mój ojciec Jerzy Łożyński był tam pierwszym kierownikiem na pocz. lat siedemdziesiątych. Mama Zdzisława,była wychowawczynią. Adres to Waryńskiego 19.Data dodania komentarza: 8.11.2023, 13:50Źródło komentarza: Dom dziecka w Bogatyni?Autor komentarza: piotr13daTreść komentarza: cześć jestem zainteresowany spotkaniem dziękuję za odpowiedz gdzie mieszkaszData dodania komentarza: 6.02.2023, 17:34Źródło komentarza: Dom dziecka w Bogatyni?Autor komentarza: LeszekTreść komentarza: Jaki był dokładny adres domu dziecka, Waryńskiego ...ile, kto wie ? Jestem wdzięcznym wychowankiem, lecz adresu sobie nie mogę przypomnieć, jak i dokumentów z adresem nie mam. Data dodania komentarza: 10.03.2022, 17:38Źródło komentarza: Dom dziecka w Bogatyni?Autor komentarza: Miłośnik sztukiTreść komentarza: Zapraszam na stronę poświęconą twórczości Beaty Makutynowicz www.makutynowicz.artData dodania komentarza: 27.01.2022, 17:11Źródło komentarza: Anioły z recyklingu
Reklama
Reklama