Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 12:18
Reklama

Cztery pokolenia pod jedną tablicą. Historia nauczyciela z Bogatyni

Historia szkolnictwa zawodowego w Bogatyni to opowieść o zmianach, potrzebach rynku pracy i ludziach, którzy przez dekady tworzyli jego fundament. Jednym z nich jest Pan Zdzisław Kunysz – nauczyciel zawodu, który swoją pracę rozpoczął w 1971 roku w zasadniczej szkole górniczej.
Cztery pokolenia pod jedną tablicą. Historia nauczyciela z Bogatyni

Szkoła dla kopalni

Na początku była to placówka ściśle związana z kopalnią węgla brunatnego Turów. Kształciła przede wszystkim mechaników i elektryków maszyn górnictwa odkrywkowego. Uczniowie mieli status uczniów – w przeciwieństwie do szkół energetycznych, gdzie młodzież była traktowana jak pracownicy młodociani.

– Klasy liczyły ponad 30 osób, a młodzież dojeżdżała nawet z odległych miejscowości. Codziennie przywoziły ich autobusy ze Zgorzelca – wspomina nauczyciel.

Z czasem pojawiło się zapotrzebowanie na nowych specjalistów, w tym górników do prac podziemnych. Sam Kunysz, choć początkowo nie miał doświadczenia w tej dziedzinie, został skierowany na intensywne szkolenie na Górnym Śląsku, by później przekazywać wiedzę uczniom.

Od mundurów do różnorodności

Szkoła przez lata miała charakter typowo męski i mundurowy. Wszystko zmieniło się wraz z rozwojem nowych kierunków, takich jak obróbka skrawaniem, która po raz pierwszy otworzyła drzwi dla dziewcząt.

W kolejnych latach oferta edukacyjna rozszerzała się – pojawiły się klasy samochodowe, mechatroniczne czy handlowe. Była to odpowiedź nie tylko na potrzeby kopalni, ale także zmieniającego się rynku pracy i zainteresowań młodzieży.

Trudne reformy i nowe początki

Lata 80. i 90. przyniosły poważne zmiany w polskim systemie edukacji. Decyzje o ograniczeniu szkolnictwa zawodowego doprowadziły do likwidacji warsztatów szkolnych.

– Przez dwa lata sprzedawaliśmy maszyny z pracowni. Nawet jednej tokarki nie udało się zachować – mówi Kunysz.

Paradoksalnie, niedługo później znów pojawiło się zapotrzebowanie na specjalistów. Szkoła odbudowała zaplecze dzięki przejęciu wyposażenia z likwidowanej placówki w Trzcińcu.

Szkoła i rynek pracy

Po przejęciu szkoły przez powiat jej funkcjonowanie uniezależniło się od bezpośrednich potrzeb kopalni. Nadal jednak utrzymywana jest współpraca z lokalnymi zakładami, a uczniowie odbywają praktyki m.in. w elektrowni.

Zmieniły się też wyzwania – dziś szkoła konkuruje o uczniów z placówkami w Zgorzelcu czy większych miastach.

– Młodzież często wybiera większe ośrodki, bo daje im to większą swobodę. To dla nas duże wyzwanie – przyznaje nauczyciel.

Cztery pokolenia uczniów

Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów pracy Zdzisława Kunysza jest ciągłość pokoleń.

– Zdarza się, że uczę wnuka swojego dawnego ucznia. Miałem już cztery pokolenia w jednej rodzinie – mówi z uśmiechem.

Nauczyciel na całe życie

Choć formalnie przeszedł na emeryturę, nadal pracuje na pełnym etacie. Jak sam podkreśla, to właśnie kontakt z młodzieżą daje mu energię i motywację.

– Nie wyobrażam sobie siedzieć w domu. Szkoła to nie tylko nauczanie – to także rozmowy, wsparcie i rozwiązywanie problemów młodych ludzi.

Historia Zdzisława Kunysza to nie tylko zapis zmian w edukacji zawodowej, ale przede wszystkim dowód na to, jak wielką rolę odgrywają nauczyciele – przewodnicy kolejnych pokoleń, którzy pozostają w pamięci uczniów na całe życie.


Podziel się

zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Lublin

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 19 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: SzachówFanTreść komentarza: I bardzo dobrze. Bardzo słuszna i zacna idea! Powiat nie tylko piłką stoi, a szachy to mądra i wspaniała gra. Dobrze, że młodzież udaje się do niej zachęcić, zwłaszcza w tych tik-tokowych czaszach. Wielkie brawa dla organizatorów - zapaleńców i propagatorów szachów w naszym regionie 👍🏽Data dodania komentarza: 1.04.2025, 19:03Źródło komentarza: Szach i mat!Autor komentarza: sekatorTreść komentarza: nooo prosze, kogo my tu mamy na pierwszej fotce uczestnika protestu w zgorzelcuData dodania komentarza: 25.03.2025, 09:33Źródło komentarza: Jest praca w policjiAutor komentarza: MarekTreść komentarza: Cześć.Mój ojciec Jerzy Łożyński był tam pierwszym kierownikiem na pocz. lat siedemdziesiątych. Mama Zdzisława,była wychowawczynią. Adres to Waryńskiego 19.Data dodania komentarza: 8.11.2023, 13:50Źródło komentarza: Dom dziecka w Bogatyni?Autor komentarza: piotr13daTreść komentarza: cześć jestem zainteresowany spotkaniem dziękuję za odpowiedz gdzie mieszkaszData dodania komentarza: 6.02.2023, 17:34Źródło komentarza: Dom dziecka w Bogatyni?Autor komentarza: LeszekTreść komentarza: Jaki był dokładny adres domu dziecka, Waryńskiego ...ile, kto wie ? Jestem wdzięcznym wychowankiem, lecz adresu sobie nie mogę przypomnieć, jak i dokumentów z adresem nie mam. Data dodania komentarza: 10.03.2022, 17:38Źródło komentarza: Dom dziecka w Bogatyni?Autor komentarza: Miłośnik sztukiTreść komentarza: Zapraszam na stronę poświęconą twórczości Beaty Makutynowicz www.makutynowicz.artData dodania komentarza: 27.01.2022, 17:11Źródło komentarza: Anioły z recyklingu
Reklama
Reklama