Niemal każdy akt unijny dotyczący ograniczenia emisji CO2 ma bezpośredni wpływ na Elektrownię Turów. Pośredni także na kopalnię w Turowie.
Specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji, Inżynier górnictwa i geologii Alina Pogoda ekspertka Związku Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć wyjaśnia: "Unijne prawo klimatyczne nie przesądza wprost o zamknięciu kompleksu Turów, ale wyznacza kierunek transformacji całej europejskiej energetyki w stronę neutralności klimatycznej do 2050 r. Europejskie Prawo Klimatyczne oraz system EU ETS obejmują wszystkie duże instalacje w UE, w tym Elektrownię Turów. Wraz ze spadkiem liczby dostępnych uprawnień do emisji CO₂ rośnie ich cena, co zwiększa koszty wytwarzania energii z paliw najbardziej emisyjnych. Szczególne znaczenie ma tu fakt, że Turów opiera się na węglu brunatnym – jednym z najbardziej emisyjnych paliw w energetyce. To nie jest decyzja ideologiczna ani „kara” wymierzona w region. To efekt zmieniających się realiów gospodarczych, klimatycznych i technologicznych, które dotyczą całej Europy. W praktyce oznacza to narastającą presję na modernizację miksu energetycznego i stopniowe odchodzenie od węgla brunatnego. Kluczowe jest jednak to, aby proces ten był zaplanowany i sprawiedliwy – tak aby mieszkańcy regionu mieli realne wsparcie, nowe miejsca pracy i długofalową strategię rozwoju, zamiast zostać zaskoczonymi niekontrolowanym kryzysem.”
Przyjrzyjmy się pokrótce tym aktom. Europejski Zielony Ład to strategia zainicjowana w 2019 roku, która dąży do neutralności klimatycznej, promowaniu gospodarki niskoemisyjnej i obniżenia poziomu emisji gazów cieplarnianych do 0. Do 2030 roku emisja ma spaść o 55% względem emisji z 1990 roku. Europejski Zielony Ład także mówi o transformacji energetycznej, która bezpośrednio dotyczy Turowa oraz o rozwoju Odnawialnych Źródeł Emisji. Inne ważne aspekty Zielonego Ładu to gospodarka w obiegu zamkniętym (recykling i maksymalne ograniczenie zużycia zasobów naturalnych) w zapisach jest także mowa o zrównoważonym transporcie i rolnictwie.
Na stronach Komisji Europejskiej czytamy, że Zielony Ład: „Wspiera inwestycje w innowacje, czyste technologie i zieloną infrastrukturę i zapewnia przy tym sprawiedliwą transformację dla społeczności najbardziej nią dotkniętych. Za sprawą Europejskiego Zielonego Ładu oddychamy czystszym powietrzem, a nasze produkty i domy są bardziej energooszczędne. Również coraz częściej w życiu codziennym korzystamy z odnawialnych źródeł energii.”
Kolejnym elementem ważnym dla regionów węglowych jest pakiet „Fit for 55” (Gotowi na 55). Akt został przyjęty w maju 2024 przez parlament i radę europejską a liczba 55 w tym dokumencie odnosi się do 55% - o tyle ma zmniejszyć się emisja gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej do 2030 roku, po to aby w 2050 osiągnąć neutralność klimatyczną.
Pakiet ma:
- zapewnić sprawiedliwy społecznie charakter transformacji
- utrzymać i zwiększyć innowacyjność i konkurencyjność unijnego przemysłu, a równocześnie zagwarantować równość szans względem podmiotów gospodarczych z państw trzecich
- umocnić pozycję UE jako lidera globalnej walki ze zmianą klimatu.
Inny zapis w polityce klimatycznej UE dotyczy tzw. systemu handlu emisjami CO2, to element także głośno podnoszony i kwestionowany w regionach węglowych oraz w samym Turowie. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE mówi w punkcie 13: „(13) EU ETS jest zasadniczym elementem unijnej polityki klimatycznej i stanowi jej kluczowe narzędzie ograniczania emisji gazów cieplarnianych w opłacalny sposób.”

W skrócie chodzi o to, że jeśli firma emituje CO2 musi mieć „pozwolenie” na każdą tonę, 1 tona emisji CO2, = jedno pozwolenie. Jeśli firma emituje np. 100 ton CO2 musi mieć 100 uprawnień, jeśli ich nie ma, musi je kupić. Tak jak to robi PGE dla np. elektrowni Turów i innych. Ceny tych uprawnień są dość wysokie. Na przełomie roku 2025/2026 było to ok. 70 euro za tonę. Jednak warto zaznaczyć, że pieniądze trafiają do polskiego budżetu.
Oficjalne dane mówią, że w 2024 roku Elektrownia Turów wyemitowała 8 189 908 ton CO2.
Na koniec warto dodać, że unijne prawo klimatyczne nie nakazuje bezpośrednio zamknięcia kopalni, ale:
- podnosi koszty emisji (ETS),
- ogranicza finansowanie węgla,
- zwiększa presję na OZE,
- wymaga redukcji emisji w skali całej UE.
W praktyce oznacza to, że ekonomicznie i regulacyjnie węgiel ma coraz trudniejsze warunki funkcjonowania, co rzeczywiście może mieć wpływ na złe postrzeganie unijnego prawa zwłaszcza w regonach węglowych. Nie należy jednak zapominać, że stawką jest bezpieczna przyszłość.
Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. „Poglądy autorów i treści zawarte w materiale nie zawsze odzwierciedlają stanowisk o WFOŚiGW we Wrocławiu".

